|
|
| |
 |
| |
painkillers
|
Wszystko podlega ewolucji. Jako
ludzie dążymy do ulepszania
siebie i otaczającego nas
świata. Dzięki temu nie żyjemy
dzisiaj w jaskiniach i nie
musimy polować na jedzenie.
Zwykle. Taki postęp niesie za
sobą świadomość własnej siły,
zdolności kreowania. Chcemy być
swoistymi demiurgami, stwórcami
otaczającej nas rzeczywistości.
I czasami jesteśmy. Jednak
paradoksalnie ta siła i
świadomość mogą być źródłem
naszego cierpienia. Zmieniamy i
kształtujemy naszą
teraźniejszość, dostosowujemy ją
do naszych potrzeb i wyobrażeń.
A kiedy coś nie wychodzi,
cierpimy. Otoczenie nie zawsze
może dostosować się do nas. To
nie jest koncert życzeń…Źródłem
problemów nie jest otaczający
nas wszystkich świat tylko
człowiek. Winą jednak zwykle
obarczamy wszystko i wszystkich,
wszystkich wyjątkiem siebie.
Zrzucamy w ten sposób
odpowiedzialność za własne
uczucia i pragnienia.
Cierpienie wynika z egoizmu. Bo czy kiedy odchodzi bliska nam osoba
to płaczemy za nią czy nad sobą?
Czy łzy nie są przejawem
świadomości, że my straciliśmy
podporę? Czy nie są obawą i
strachem przed tym, jak
poradzimy sobie sami ?
Odczuwamy ból, bo tracimy kogoś
lub coś będące –w naszym
mniemaniu- niezbędne w naszym
życiu. A kiedy tego czegoś nie
ma, musimy radzić sobie sami
albo poszukać czegoś innego na
to miejsce.
Jesteśmy uzależnieni od ludzi, tak samo jak możemy być uzależnieni
od różnego rodzaju używek.
Sprawiają, że czujemy się
lepiej, jest nam łatwiej. Są
doraźnym środkiem
przeciwbólowym. Uzależnienie
tutaj jest konieczne, gorzej,
jeśli przeradza się w obsesję.
Co jest jednak lekarstwem,
szczepionką przeciw chorobom
samotności i pozorów?
Uczucia.
Człowiek z natury jest istotą
społeczną. Jak już wspomniałam,
jest uzależniony od innych.
Miłość, przyjaźń nie są niczym
innym jak strachem przed
osamotnieniem, lekarstwem na
własne lęki przeżywane nocą w
ciemnym pokoju. zwierzęta,
książki, muzyka, rower czy
gitara nie zastąpią niepewności,
odpowiedzialności i strachu o
kogoś innego.
Ten, kto mówi że nie potrzebuje
bliskiej osoby, że nie
potrzebuje uczuć bo ma coś
innego, kłamie, boi się.
Bo najtrudniej jest przyznać się do uzależnienia. Później jest
tylko łatwiej, środki
przeciwbólowe uśmierzają
skutecznie ból braku samotności…
|
|
opracowanie:
Joanna Glica |
| |
|
|
|
|
| |
|
|
|
|
|
|