|
Tony asfaltu, cegieł, betonu i
styropianu. Kamienice, które
mogą w każdej chwili zastąpić ci
drogę.
Chodniki, które mogą się
zapaść. Bliskość torów
kolejowych i mostów.
Wszechobecny hałas, dzień
polarny trwający non stop.
Niebieskie okna, judasze,
krążące ponad tym wszystkim smsy,
biegające w kanałach szczury.
Duszne noce, spacery po
rozgrzanych chodnikach. Miliony
ludzi żyjących obok siebie i
całkowicie osobno. Wielkie
bokowiska pełne lornetek.
Miasto.
Labirynt pełen pułapek i
Minotaurów. Ceglane mury, które
pod maskami graffiti czerwienią
się na widok naszych pocałunków
w bramach…Piekło latem i zimą.
Gorący, betonowy kocioł, a w nim
zmodyfikowane genetycznie
warzywa i owoce po operacjach
plastycznych. Ziemniaki w
drogich mundurkach, ogórki w
bardzo zielonych garniturkach,
banany z importu, najpiękniejsze
kwiaty. Rośliny żyjące na
miniaturowych balkonach.
Wegetacja. Tutaj jest tak
ciasno, tak mało światła, że
wszystko pnie się jak tylko może
najwyżej. Do słońca. Betonowa
dżungla i jej twarde prawa.
Miejsca na górze, obok
błyszczącej góry złota nie
starczy dla wszystkich.
Jak głęboko sięgają twoje
korzenie? Czy wystarcza ci tyle
ziemi ile jest na środku ronda,
albo na wysepce pomiędzy pasmami
ulicy? Czym jesteś? Jemiołą,
która ginie razem z żywicielem?
Jednosezonową roślinką, która
pięknie zakwita i umiera?
Drzewem? Kim chciałbyś być?
Najwyższy stopień ucywilizowania
dżungli. Proste zależności.
Pożeranie owadów, fotosynteza,
opadanie liści,
ściółka…Warstwowość. Nie ma tu
nic z klasycystycznego ogrodu.
Nie ma Edwarda Nożycorękiego,
który nadawałaby żywopłotom
bardziej ludzką formę. Nie ma
ogrodnika. Wszystko się
rozrasta, zarasta, zrasta,
przerasta. Wszystko się mutuje i
przystosowuje do braków klimatu.
Owoce zachowują
trwałość-zmarszczki i ogólną
nieświeżość można ukryć zmyślnie
lub mniej zmyślnie dobraną
tapetą. Ogólnodostępne lodówki i
lodowe bary. Słońce i solaria
przyspieszające dojrzewanie.
Nawozy i apteki pełne witamin.
Sklepy z odżywkami. Pełne kosze
na śmieci i dzikie wysypiska,
szczęśliwe psy, koty i szczury.
Salonowe lwy, łasice i tchórze.
Grube ryby i mniejsze ławice.
Świnie, krowy i konie.
Miasto-dżungla z betonu.
Organizm najbardziej złożony ze
wszystkich możliwych.
Najbardziej skomplikowany i
zależny od poszczególnych jego
twórców.
A ty?
Pniesz się do góry?
Jesteś zwierzątkiem?
Jesteś człowiekiem?
|