zaufanie
 

     Ludzie to niezwykłe istoty. Kreują się na silne, wytrzymałe i radzące sobie w każdych warunkach.
Owszem, zdobywają bieguny, potrafią przetrwać kilka dni na pustyni, pod wodą, ratują się z tonących statków.

    Jednak wobec innych ludzi – wydawałoby się naszych sprzymierzeńców w walce o przetrwanie na ziemskim padole – stajemy się bezsilni.

 To niezwykłe jak sami, na własne życzenie, a może nieświadomie wystawiamy się na upokorzenie, zranienie i odrzucenie.

   Zaufanie jest jednym z niewielu przymiotów człowieka, które może dać jednocześnie pełnię satysfakcji i spełnienia w kontaktach międzyludzkich, jak i doprowadzić do załamania.

  Niektórzy z nas bardzo szybko otwierają się na innych i są gotowi powiedzieć im o sobie wszystko, jak i wysłuchać najbardziej osobistych zwierzeń. Innym ten proces zajmuje dłuższą chwilę, może trwać latami. Preferują stopniowe poznawanie się i pozwalanie sobie na coraz więcej.

  Niezależnie od tempa, każdy w nas w pewnym stopniu udostępnia siebie innym ludziom. Darząc kogoś zaufaniem ogołacamy siebie ze zbroi ochronnych. Odrzucamy tarcze, miecze i siadamy przy wspólnym kuflu grzańca. Jednym słowem – uchylamy drzwi, przez które bardzo łatwo wrzucić granat.

  No właśnie. Tu tkwi niebezpieczeństwo. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, kto stanie się naszym oprawcą
za tydzień, miesiąc, rok. Ufamy ze ślepą nadzieją, że do takiej sytuacji nie dojdzie. Wzmacniamy swoje poczucie bezpieczeństwa złudzeniami, idealizacjami. Bagatelizujemy sygnały, z których jasno wynika, że przeciwnik szykuje arsenał. No bo przecież skoro mu zaufaliśmy, on na pewno odwzajemnia
naszą przychylność i równie silnie jak my będzie starał się o umocnienie więzi.

   A tu niespodzianka. Otrzymujemy pocisk i nasza w tym głowa, żeby się nie wykrwawić.      

   Daliśmy radę, rana się zagoiła, żyjemy.

   I tu zaczyna się najlepsza część historii. Izolujący nas podczas naszej rekonwalescencji rygiel odstawiamy do konta i znowu uchylamy drzwi. Obdarzamy naszego oprawcę lub inną osobę zaufaniem. Znów, kolejny raz, trzeci, czwarty...

   Tacy już jesteśmy. My - ludzie. Nieustannie szukający akceptacji i starający się o bycie potrzebnymi. Aby nie doprowadzić do sytuacji, że kiedy nas zabraknie, nikt nie poświęci nam jednej łzy i jednej myśli – wspomnienia.

 
opracowanie: Marta Wierzbicka
         

 

Bielizna Quelle

  

 PARTNERZY

 

Medialine.pl - Kreatywne wizje reklamy

 

 REKLAMA

 

 


Copyright © 2007-2008 foto-fashion.com. Wszelkie prawa zastrzeżone.

email: redakcja@foto-fashion.com
Wszystkie prawa do tekstów, zdjęć i ilustracji zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie całości lub fragmentów bez pisemnej zgody foto-fashion.com zabronione.
Znaki firmowe, nazwy handlowe i wizerunki produktów wykorzystane zostały jedynie w celach informacyjnych