FASHION & TRENDSBEAUTY & HEALTHCLUBS & EVENTSART & PHOTOGRAPHYPEOPLE & PROMOTIONMODELS & SESSIONS

we recommend:

reklama:
 
 

 

 
 

powiem ci coś, mój przyjacielu...
 

   Przyjaźń to starsza siostra miłości. Rozsądniejsza, trwalsza i silniejsza. Potrafi wzniecić ogień i narodziny swojej siostry, nie umiera, gdy ona umrze. Tli się cały czas, pomimo wszystko.

            „Przyjaźnić się” dla mnie nie odmienia się w czasie przeszłym tak jak „kochać” czy „nienawidzić”. Przyjaźń albo trwa, albo jej nie ma. I nigdy nie było. I szczęśliwy ten, kto może powiedzieć, że ma przyjaciela. I szczęśliwy też ten, kto ma nadzieję, że takiego przyjaciela znajdzie…

   Podobno przyjaciół poznaje się w biedzie. Dzisiaj chyba tylko podobno… ilu jest takich, którzy wołają do ciebie „my friend!” wtedy tylko, kiedy czegoś potrzebują ?
Wtedy, kiedy chcą ci coś wcisnąć lub coś pożyczyć? Wtedy, kiedy mają problem? Wtedy, kiedy w jakiś sposób możesz im pomóc? Tylko wtedy. Bo przecież przyjaźń polega na wspieraniu siebie i pomaganiu.
   Obustronnym.
Ale tutaj trzeba ostrożnie-inaczej łatwo zamienić się w jednoosobową organizację charytatywną o jakże wdzięcznie brzmiącej nazwie „W imię przyjaźni”. Jeśli do czegoś takiego dojdzie i staniesz się prezesem i wolontariuszem w jednej osobie, warto udać się do sądu i działalność takową zarejestrować. Może ktoś przynajmniej przekaże jakiś 1%.

   Wszystko zamyka się w tym, że ostatnio zamiast słowa „przyjaźń” można z powodzeniem użyć słowa „transakcja”. Ty coś mnie, ja coś tobie i jesteśmy kwita, mój przyjacielu. A jeśli nie, stajesz się wrogiem a ja komornikiem. Tak już jest. I nic na to nie poradzisz. Lepiej więc nie robić sobie długów. Lepiej więc może nie mieć nikogo, kto zechce dobić targu w imię przyjaźni. Dziwne są te układy. Bez papierów, dokumentów, wszystko jest na „słowo”, na to, że przecież znamy się od piaskownicy. A ci, z którymi zakopywaliśmy kiedyś skarby w piasku nad morzem, znajdą też kody do naszych sejfów. I łatwo im wyciągnąć z nich haczyki, na których – chcąc nie chcąc - trzeba będzie powiesić to, o co prosi nas przyjaciel…

            Dlatego zawsze wprawiają mnie w przerażenie ludzie, którzy mówią, że mają wielu przyjaciół. Dlatego nie chcę by ten ktoś stał się moim przyjacielem, bo wtedy ja staję się automatycznie jedną z wielu. Bo to właśnie miłość odziedziczyła po starszej siostrze jednocześnie dobrą i złą cechę-zazdrość.

I tak sobie istnieją, i przenikają się wzajemnie i bardzo nie lubią tłumów.

         
opracowanie: Joanna Glica
         

we propose:

reklama:

 
 

 


Copyright © 2007-2010 foto-fashion.com. Wszelkie prawa zastrzeżone.

email: redakcja@foto-fashion.com
Wszystkie prawa do tekstów, zdjęć i ilustracji zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie całości lub fragmentów bez pisemnej zgody foto-fashion.com zabronione.
Znaki firmowe, nazwy handlowe i wizerunki produktów wykorzystane zostały jedynie w celach informacyjnych
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
/ REDAKCJA / zapraszamy na FACEBOOK / REKLAMA /