|
Nasze małe
domowe biblioteczki potrafią
zaskakiwać. Parę tygodni temu
poczułam głód czytania nie do
pokonania, co skłoniło mnie do
przeszukania kilku półek na
zakurzonym regale. To czytałam,
to też, to jest niezbyt ciekawe,
przy tym ostatnio usnęłam... aż
tu nagle moim oczom ukazuje się
szaroczarno biała okładka
150-stronnicowej książki.
Przedziwna, urzekająca
niezwykłością postać
naszkicowana ołówkiem.
Przymknięte powieki, kształtnie
zarysowane usta. Trudna do
określenia płeć. Atrybuty
przypominające biżuterię i
ciężkie ozdoby świadczące o
bogactwie, sile i potędze. Magia
widoczna już na okładce
przedstawiającej drzewo namorzyn
z ludzką duszą.
Brzmi dziwnie?
Tylko na początku. Sprawca „Don
Goya” – Demetrio Aguilera Malta
stworzył przesyconą erotyzmem
rzeczywistość, w której
umieszcza mieszkańców
ekwadorskiej wyspy Cerrito de
los Morrenos, której pierwszym
mieszkańcem był tytułowy Don
Goyo.
Nie chcę
streszczać książki z nadzieją,
że sami po nią sięgniecie. Chce
się skupić na tym, co
najbardziej mnie urzekło.
Opisy
tropikalnych wysp, przesycone
„realizmem magicznym” tworzą
doskonałe tło zdarzeń
wypełniających z pozoru nudne
życie Metysów. Ich współgranie z
naturą, umiejętność uczynienia
jej swoją żywicielką. Walka z
białymi, chcącymi zdominować
okoliczny handel i czyniącymi z
pierwotnych mieszkańców wysp
swoich niewolników.
Temu
wszystkiemu towarzyszy dzika
cielesność i silnie zarysowana
pierwotność zaspokajania
instynktów. Zwierzęcy popęd. Nie
jest on jednak odseparowany od
uczuć wyższych. Czasem nie do
pohamowania, czasem przesycony
brutalnością, napastliwością.
Jednocześnie subtelny. Naprawdę
zadziwia mnie to, jak Malta
połączył tak kontrastujące ze
sobą charakterystyki ludzkich
zachowań.
Przez
większość stron ”Don Goya”
śledzimy losy młodzieńca Cusumbo
i jego kobiet. Pierwsza żona
Nika, potem prostytutka z wyspy
Guayaquil, a na koniec Gertuda –
przyszła druga żona. Powtarza
się parę schematów – fascynacja
cielesnością, spełnienie.
Wszystko wśród porastających
wyspę namorzynów, które potrafią
przemówić do ludzi w najmniej
przewidywalnych przez nich
momentach.
Ocean, magia,
lasy zasnute mgłą i ciągłe
poszukiwanie tego jednego,
małego zakątka pośród
osamotnionych kilometrów wyspy,
który ochroni intymność i
spotęguje moc doznań.
|