|
Biblioteka Główna AWF im.
Jerzego Kukuczki - Katowice ul.
Mikołowska 72A,
www.biblioteka.awf.katowice.pl
7
listopada (piątek) 2008 r. o
godz. 18.00
Spotkanie z himalaistą,
podróżnikiem, zdobywcą „Korony
Ziemi”, TOMASZEM KOBIELSKIM
Spotkaniu towarzyszy wystawa
fotografii Tomasza Kobielskiego
ze zdobycia Everestu.

Spotkanie jest początkiem akcji
charytatywnej na rzecz Asi
Zakolskiej,młodej dziewczyny,
która uległa wypadkowi w
Himalajach.
Po
spotkaniu zostanie
zaprezentowany film-reportaż
Darka Załuskiego „Siostry
Himalajów” – opowiadający o
zorganizowanym przez „Fundację
Czarodziejska Góra” szkoleniu,
którego celem było przygotowanie
grupy nepalskich kobiet do pracy
w charakterze przewodniczek
wysokogórskich.

Asia Zakolska jest sparaliżowana
i niedawno wybudziła się z
prawie trzymiesięcznej śpiączki.
Obecnie przebywa w zakładzie
opieki lekarskiej w
Konstancinie.
Dramat Asi rozegrał się w
indyjskich Himalajach Ladakhu.
Na piąta rocznice ślubu Asia z
mężem Tomkiem zaplanowali
wyprawę życia - trekking w
Himalajach. Jeszcze przed
wyjściem w góry Asia zaczęła
cierpieć objawy choroby
wysokościowej. Wizyty u lekarzy
nie pomogły, jej stan się
pogarszał, aż doszło do
załamania i Joanna doznała
rozległego udaru i obrzęku
mózgu. Tylko cudem udało się ją
uratować – 34-letnia Asia
przeżyła ciężką operację mózgu,
ale czeka ją długa i kosztowna
rehabilitacja. Asia jest
pracownikiem Uniwersytetu
Wrocławskiego – dwa lata temu
obroniła doktorat z prawa
konstytucyjnego.

Jej pasją jest kino
bollywoodzkie oraz góry. Aby
umożliwić Asi powrót do
normalnego życia rodzina stara
się o zorganizowanie turnusu w
klinice rehabilitacji w
Bydgoszczy – jednej z
najlepszych tego typu klinik w
kraju. Jeśli to nie pomoże, to
potrzebne będą kosztowne zabiegi
rehabilitacyjne za granicą oraz
sprzęt ortopedyczny.
Skorzystanie z nich nie jest
możliwe bez pieniędzy.

Tomasz Kobielski, r.
1973. Gliwiczanin, himalaista,
podróżnik, zdobywca „Korony
Ziemi” - najwyższych szczytów
wszystkich kontynentach Ziemi.
Od 18 lat członek Klubu
Wysokogórskiego w Gliwicach. Z
uśmiechem opowiada o mediach,
które raz piszą o nim jako o
biznesmenie – himalaiście, innym
zaś razem jako o himalaiście –
biznesmenie.

Które z tych określeń jest
prawdziwe? Myślę, że to nie
istotne, ważne, że w obu
dziedzinach odniósł sukces. A
zawdzięcza go własnej
pracowitości, uporowi,
konsekwencji i
profesjonalizmowi. To głównie te
cechy jego charakteru
zdecydowały nie tylko o
sukcesie, ale też o życiu, jakie
wybrał. Jak sam mówi, wie jak
trudne jest życie z człowiekiem
, który całe swoje życie
podporządkował górom - swojej
największej pasji. Cóż, życie
bez marzeń, czy jakkolwiek
nazwałby taką dziką namiętność,
bez możliwości realizowania
samego siebie, właściwie nie
miałaby sensu. Czyż to nie one
są głównym motorem naszego życia
?

Tomek jest
człowiekiem niezwykle aktywnym,
ciągle w ruchu, ciągle w drodze.
Jeśli się nie wspina, to dogląda
spraw swoich obu firm. Nie
wyobraża sobie chwili, kiedy
miałby zrezygnować ze wspinania.
Niezwykle zabiegany,
zapracowany, to w górach właśnie
odnajduje spokój i wytchnienie.
Tam znajduje czas, by się
wyciszyć i nabrać sił, które
pozwolą mu stawić czoła kolejnym
wyzwaniom, jakie niesie trud
dnia codziennego.

Lubi pokonywać własne
ograniczenia, dlatego wciąż
szuka czegoś nowego. Skakał już
ze spadochronem, a teraz planuje
loty szybowcem. Kiedy się słucha
o jego planach i pomysłach,
odnosi się wrażenie, że
adrenalina jest mu niezbędna do
życia. Nie mylmy tego jednak z
lekkomyślnością czy brakiem
odpowiedzialności. Podejmując
takie działania ma on pełną
świadomość zagrożeń i jest do
nich świetnie przygotowany.
Nigdy nie podjąłby ryzyka ,
które doprowadziłoby jego samego
lub osoby, za które bierze
odpowiedzialność, do wypadku.
Zdawałoby się, że wśród tylu
zajęć i tak napiętego kalendarza
trudno będzie namówić go na
spotkanie i pracę na rzecz
innych. Nic bardziej mylnego, to
niezwykle ciepły, uczynny i
wrażliwy człowiek. Niemal bez
wahania przyjął nasze
zaproszenie, a kiedy usłyszał,
że przy okazji chcielibyśmy
przeprowadzić akcję charytatywną
na rzecz młodej dziewczyny,
która w górach uległa wypadkowi,
natychmiast zaproponował swoją
pomoc. Tym bardziej jesteśmy
pełni podziwu dla jego osoby,
dziś niewielu gotowych jest bez
namysłu nieść pomoc innym. A do
tego wszystkiego jest straszną
gadułą, potrafi godzinami
barwnie opowiadać nie tylko o
swoich wyprawach. Otwarty,
szczery, komunikatywny, to te
cechy pozwoliły mu odnaleźć się
w mediach. Przez wiele lat dla
nich pracował, zajmując się
reklamą i marketingiem. Trudno w
kilku słowach opisać jego osobę.
Najważniejsze wyprawy alpinisty:
2003 ELBRUS (Kaukaz) 5642 m
n.p.m.
2005 MC KINLEY (Alaska) 6194 m
n.p.m.
2006 MT EVEREST (Himalaje) 8848
m n.p.m.
2007 ACONCAGUA (Andy) 6962 m
n.p.m.
2007 PIRAMIDA CARSTENSZ
(Australia i Oceania - Papua)
4884 m n.p.m.
2007, 2008 KILIMANDŻARO x 2
(Afryka) 5895 m n.p.m.
2008 MT VINSON (Antarktyda) 4897
m n.p.m.
Więcej na stronie
Toamasza Kobielskiego:
www.kobielski.pl
Agnieszka Stachura / Biblioteka
Główna AWF Katowice |