6 marca 2009 r. o godz. 18.00 Dom
Kultury w Rybniku-Chwałowicach
Rybnik ul. 1 Maja 95,
www.dkchwalowice.pl

W programie:
1. Wernisaż wystawy fotografii piktorialnej Pictorial Teamu ULICA
KROKODYLI
2. Prezentacja nurtu fotografii piktorialnej - Mieczysław Wielomski.
3. Dyskusja o fotografii z autorami prac prezentowanych na wystawie.
Wystawa czynna do 30.04.2009 r

Na wystawę składają się fotografie
z dwóch cykli: „Ulicy Krokodyli” i „Sklepów Cynamonowych”. Autorami
prezentowanych na wystawie prac są fotograficy skupieni
w Pictorial Team
www.wielomski.pl

Ideą powstania naszego Pictorial
Teamu była chęć popularyzacji tak mało znanej dziedziny fotografii,
jaką jest piktorializm i to w swoim współczesnym wydaniu. Sądzimy,
że nam się to udało; potwierdzają to sukcesy na rynku fotografii
krajowej jak i europejskiej np. nagroda ministra kultury i sztuki
RP, ministra kultury Rosji czy Królewskiego Towarzystwa
Fotograficznego, nagroda Pilzner Urquell, medal im. J. Bułhaka,
tytuł autora roku, reprezentowanie fotografii polskiej na
festiwalach sztuki polskiej za granicą. Są oczywiście
i inne wyróżnienia – jest ich dobrze ponad setkę. Ale nie w tym
rzecz… Istotniejsze jest to,
że znajdujemy odzew, że nie jest to głos wołającego na puszczy, że
ten rodzaj fotografii zaczyna trafiać do polskich galerii, że coraz
więcej osób zaczyna doceniać fotografię jako sztukę, a szczególnie
ten właśnie rodzaj fotografii. Bo piktorializm ma olbrzymi i
niezaprzeczalny wkład we wprowadzeniu fotografii do panteonu SZTUKI.

Emil Zola kiedyś napisał: "Obraz -
jest to fragment natury, widziany przez temperament twórcy...".
Zachodzi tu zatem dwoisty związek sztuki ze światem: - zawiera ona
oczywiste związki z kształtami plastycznymi samej natury - jest ona
przesycona osobowością twórcy, jego wrażliwością na piękno, nosi
piętno jego umysłowości i ducha kultury, z którą się utożsamia . M.
Rostworowski stwierdził w jednym z swoich esejów o etyce i estetyce
sztuki , że „ można zaryzykować tezę, że dzieło sztuki, które nie
jest metaforą, nie jest dziełem sztuki. Sztuka przenosi wzrok,
wyobraźnię i myśl poza rzeczywistość potoczną i stawia je wobec
rzeczywistości, którą chcemy utrwalić, której pragniemy, w którą
wierzymy, której domaga się nasz umysł". Inny autorytet prof. W.
Weiss kiedyś powiedział znamienne zdanie, że „ …mistrzynią jest sama
natura(czy rzeczywistość nas otaczająca) a artysta jest tylko jej
odkrywcą i interpretatorem”. Inne stwierdzenie profesora to to, że w
sztuce przetrwały tylko te wartości, które są związane integralnie z
naturą a wszystkie inne dla niej obce odeszły w zapomnienie, nawet
ślad po nich nie pozostał.

Robert Demach w swoim traktacie o
fotografii jako sztuce napisał znamienne słowa oddające ducha
piktorializmu :
Nie jeden, lecz wiele razy słyszałem, że sam wybór motywu wystarcza
do zmienienia mechanicznego ze swej natury pozytywu w dzieło sztuki.
To nieprawda. Prawdą z całą pewnością jest zaś to, że starannie
wybrany motyw (piękny, brzydki, albo pospolity, lecz dobrze
skomponowany i oświetlony) jest konieczny dla przemiany prowadzącej
ku dziełu sztuki. A to nie to samo. Nie, nie można uciec od
konsekwencji poprzestawania na kopiowaniu natury. Kopista może być
artystą, lecz jego dzieło nie jest dziełem sztuki. Im dokładniejsze,
tym będzie gorsze. [...]

Wystawa „ Ulica Krokodyli „ to
fascynacja prozą Bruno Schulza a w szczególności tytułowym
opowiadaniem; jest to także swego rodzaju artystyczny zapis
socjologiczny traktujący o nowej kapitalistycznej rzeczywistości,
która weszła nagle w naszą siermiężną popeerelowską. Wiele
fotografii przedstawia miejsca, gdzie kiedyś funkcjonowały
społeczności żydowskie, a po których nie pozostał nawet ślad.
Jednakże „Ulica” opisana przez Schulza na dobrą sprawę trwa nadal
wokół nas…

„Sklepy Cynamonowe” to tematyczna i
stylistyczna kontynuacja „Ulicy Krokodyli”
z uwydatnieniem obsesyjnego dla Schulza motywu manekinów. Jest to
nadrealny świat istot, które przedstawiając życie, zachowują
przeciwną wszelkiemu życiu nieruchomość wyrazu. Postacie te,
zdegradowane w swojej monomanii przez erotykę, zamieszkują
masochistyczne miasto – witrynę sklepową. W rozumieniu Schulza są
duchem uwięzłego w cielesności człowieka, który z podmiotu stał się
przedmiotem. Jednakże manekiny z witryn sklepowych przy Ulicy
Krokodyli symbolizują oprócz bezdusznej zmysłowości również
nowoczesny komercjalizm, w którym znienawidzona nowoczesność staje
się przedmiotem uwielbienia,
a jej symbole – tandeta, lalki, manekiny – urastają do rangi
fetyszy. Jak mówi Ojciec
w „Traktacie”: „ Zachwyca nas taniość, lichota, tandetność
materiału. To jest nasza miłość do materii jako takiej. Do jej
puszystości i porowatości …” A nad wszystkim unosi się
surrealistyczny duch paryskich fotografii Eugene Atgeta.

Nasza wystawa ma tytuł ULICA
KROKODYLI, ale łączy w sobie idee obydwóch opowiadań, ich poetykę i
nastrój. Jest swego rodzaju próbą przełożenia języka literackiego na
język obrazów, tutaj fotografii. Każde zdjęcie jest swego rodzaju
mini opowiadaniem, malutkim esejem powstałym z inspiracji jakimś
fragmentem prozy Schulza.

Mieczysław Wielomski
Mieczysław Wielomski o sobie:
Jestem artystą fotografikiem rocznik 1948, twórcą legendarnych już
formacji fotograficznych Kron, Hard czy Landskapiści, które w
znaczący sposób wpisały się w historię polskiej fotografii poprzez
kreowanie nowej estetyki obrazu fotograficznego .

Posiadam ponad setkę nagród i
wyróżnień na konkursach fotograficznych w kraju i zagranicą w tym
tytuł Autora Roku, nagrodę Ministra Kultury RP, Ministra Kultury
Rosji, Królewskiego Towarzystwa Fotograficznego, Sinar Award … Prace
moje prezentowane były w najważniejszych galeriach nie wyłączając
Zachęty …
Współreprezentowałem polską fotografię na festiwalach polskiej
kultury w kilkunastu krajach Europy , Azji i Afryki. Kilkadziesiąt
moich prac znajduje się w prywatnych kolekcjach, głownie niemieckich
a kilkaset drukowanych było w kalendarzach czy albumach …

Ale najważniejszym moim dokonaniem
jest przeniesienie na grunt polskiej fotografii zasad i idei
fotografii piktorialnej w jej odmianie modern czyli miast technik
szlachetnych obraz fotograficzny jest kreowany cyfrowo oczywiście
zgodnie z duchem i ideą piktorializmu
adres: wielom@poczta.fm
 |