|
|
| |
|
|
| |
|
Zofia RYDET – Zapis
socjologiczny 1978-1990
-
relacja z wernisażu MFK 2008
|
|
Gościem specjalnym tegorocznego
krakowskiego Miesiąca Fotografii
jest Polska. Wybór bardzo
znaczący, dlatego też szalenie
istotne było wybranie
odpowiednich zdjęć, które będą
tą polskość prezentowały. Padło
na „Zapis Socjologiczny” Zofii
Rydet.
Wystawa połączona została z
oficjalnym otwarciem festiwalu.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Zdjęcia oraz sama autorka są
naprawdę wyjątkowe. „Zapis” to
obraz polskiego, wiejskiego
społeczeństwa. To niesamowity
dokument tworzony z ogromną
konsekwencją i pasją od 1978
roku. Do śmierci artystki
powstało ok. 30 tysięcy
fotografii, które nigdy dotąd
nie były prezentowane. Wystawa
zorganizowana w Galerii Starmach
obejmuje ok. 200 zdjęć.
|
 |
 |
 |
 |
 |
|
Zofia
Rydet o pomyśle stworzenia tak
ogromnego dzieła mówiła: „Pomysł
był taki, by przedstawić
człowieka poprzez przedmioty.
Myślałam, że człowiek nie będzie
taki ważny. Ale okazało się, że
jest najistotniejszy, musi
siedzieć w środku. I musi
patrzeć prosto w obiektyw. Jeśli
patrzy w bok, psuje mi całą
koncepcję”. I wystarczy obejrzeć
tą wystawę, aby przekonać się,
że tak koncepcja była
realizowana od początku do
końca. Autorka musiała być osobą
budzącą zaufanie – ludzie
przecież pozwalali jej wejść do
swoich domów, sypialni,
udostępniali jej fragment
własnej codzienności.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Rozmawiała
z nimi i fotografowała ich po
prostu. Bez upiększeń, z ich
spracowanymi dłońmi i twarzami
pooranymi zmarszczkami. Ale też
ich ostrzegała: „Nie uśmiechać
mi się broń Boże i patrzeć
prosto w obiektyw. To jest
naprawdę doniosła chwila. Musisz
sobie zdawać z tego sprawę, że
ci robię to zdjęcie, które jest
nie byle jakim zdjęciem, że
zatrzymuję twoją jaźń po
prostu”. I zatrzymała tych ludzi
na fotografiach. Zatrzymała ich
też domy i przedmioty, które
mogą powiedzieć naprawdę wiele o
człowieku. A my oglądając te
zdjęcia możemy dowiedzieć się
niemal wszystkiego o życiu
zwyczajnych, wiejskich ludzi.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Naprawdę warto zobaczyć ten
bardzo obszerny, przekrojowy a
przy tym ciekawy dokument.
Warto
zobaczyć , ponieważ tak naprawdę
coraz mniej jest takich miejsc i
ludzi, a które zdołała jeszcze
utrwalić Zofia Rydet.
|
| |
|
|
|
|
|
art. Joanna Glica /
fot.
Sobiesław Książek |
| |
|
|
|
|
|
|