Marcin BOCIŃSKI – Outdoor
- relacja z wernisażu MFK 2008
 

            Fotografie szarej Warszawy ozdobionej kolorowymi bilbordami na bajecznie kolorowych ścianach
Frania Cafe Pralnia Samoobsługowa. Tak w skrócie można przedstawić wystawę Marcina Bocińskiego „Outdoor”. Dziwne połączenie ? Tylko pozornie…
 

 
           Autor, rodowity warszawiak, wpadł na pomysł sfotografowania swojego miasta trochę inaczej. Zobaczył Warszawę jako miasto szarych murów, obrzeży, kamienic i bloków, i jednocześnie miasto barwnych bilbordów koloryzujących realność. Dwa zupełnie różne światy, dwie rzeczywistości, które jednak mogą znaleźć wspólną oś i współistnieć ze sobą. Impulsem prowadzącym do powstania tego cyklu było wydarzenie, które miało miejsce około dwóch lat temu. Marcin zobaczył wtedy obok siebie dwie ogromne reklamy: jedna zachwalała książkę o Janie Pawle II, druga szynkę po promocyjnej cenie. Autor na swoich pracach chce pokazać to, jaki wpływ mają bilbordy na architekturę miasta – jak mogą ją oszpecić, albo wręcz przeciwnie-dodać trochę koloru szarym, pustym murom, które stają się wtedy namiastką lepszego, reklamowego świata. Istotne jest także ukazanie zmiany treści reklamy w zależności od miejsca gdzie zostanie ona umieszczona. Niezwykle świeże spojrzenie na zwykłe obrazki.
 


            A dlaczego Pralnia ? Być może to czysty przypadek, a być może nie… Wystawa pokazywała bilbordy na tle miasta więc niejako zahaczała o kwestie wszechobecnej, wszędobylskiej i wszechogarniającej reklamy. Niektórzy powiadają, że reklama to takie małe pranie mózgu. W sam raz dla pralki Frania… Rzecz jasna, do takiego prania należy używać tylko proszku do kolorów, aby reklamowe obrazy i hasła przetwarzane w naszych głowach – a tutaj dodatkowo zapisane na fotografiach – przypadkiem nie wyblakły i nie straciły koloru. Organizatorzy zapewne wzięli to pod uwagę i fotografie umieścili na szalenie kolorowych ścianach kawiarni.
I -trzeba przyznać - bardzo ładnie to wygląda.
 

 
           Sam autor powiedział że te fotografie to pewnego rodzaju dokument. Myślę, że można się z tym zgodzić i dodać, iż jest to dokument cenny, ponieważ powstawał na przestrzeni czasu. Pokazuje dwie strony rzeczywistości: tą zwykłą i codzienną oraz tą lepszą, coraz nowszą i coraz smaczniejszą, bardziej pożądaną. Zaskakuje i jednocześnie potwierdza, że dla fotografii nie ma tematów dobrych i złych, ciekawych i zupełnie nieinteresujących. Liczy się tylko pomysł i konsekwencja.

            Warto te zdjęcia zobaczyć - może pozwolą spojrzeć wtedy trochę inaczej na otaczające nas miasto i równolegle istniejące miasto reklam. A przy okazji zrobić małe pranie… Niekoniecznie pieniędzy, mózgu i innych dziwnych rzeczy.

         
art. Joanna Glica / fot. Sobiesław Książek
         

 

 

 

  

 PARTNERZY

 

Medialine.pl - Kreatywne wizje reklamy

 

 REKLAMA

 

 

 

 


Copyright © 2007-2009 foto-fashion.com. Wszelkie prawa zastrzeżone.

email: redakcja@foto-fashion.com
Wszystkie prawa do tekstów, zdjęć i ilustracji zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie całości lub fragmentów bez pisemnej zgody foto-fashion.com zabronione.
Znaki firmowe, nazwy handlowe i wizerunki produktów wykorzystane zostały jedynie w celach informacyjnych