|

W kinach wyświetlają
kolejną część „Opowieści z
Narnii”. Pamiętacie jak to
wszystko się zaczęło?
Od starej szafy.
Dzieci miały odwagę do niej
wejść. I magicznym sposobem
przedostały się do magicznej,
białej Narnii. Szafa nie była
więc tylko niezbędnym, trochę
zbyt dużym meblem. Była wrotami,
przepustką do innego świata,
który ukryty był za starymi
zimowymi płaszczami i kożuchami.
Wystarczyło tylko trochę
ciekawości i odrobina odwagi.

A jak Ty żyjesz ze
swoją szafą i tym, co w niej
przechowujesz? Czy jest to
źródło sennych koszmarów, dom
upiorów i innych straszydełek?
Masz odwagę do niej wejść i
poruszać się po omacku wśród
całkowitej ciemności i ubrań?
Masz odwagę uwierzyć własnej
intuicji i gustowi?
Jeśli tak, powita
cię coraz tłumniejsze grono
streetfashionowców. Przestępując
próg własnej szafy, bawiąc się w
odkrywcę i artystę, i poznając
przy tym siebie wchodzisz w
trochę inny świat. Wypadasz ze
świata upiornych mundurków i
armii takich samych ludzi, ze
świata stylistów, masowej
produkcji, jednakowości
zagłuszającej osobowość, spadasz
z wybiegu, po którym
przechadzają się tak zwane
wieszaki. Koszmar? Dla
niektórych. Wpadasz za to do
świata kolorów, dowolności,
która może wymaga trochę
wysiłku, ale przynosi
satysfakcję tego, że nie ma
drugiej ubranej identycznie
osoby-nie ma kogoś takiego
samego jak ty. Jesteś na ulicy,
a nie na wybiegu. A ulica to
najlepsze tło do zaprezentowania
siebie, jej szare chodniki i
mury idealnie zagrają z
najbardziej pokręconymi
stylizacjami. Bo przecież nie o
kamuflaż tu chodzi.

Jasne jest, że kiedy
wtopisz się w otoczenie nie
jesteś tak bardzo narażony na
ataki. Dlatego streetfashionowcy
budzą czasem pewnego rodzaju
sensację- nie zawsze do końca
pozytywną... Jednak wtapiając
się w tłum, wtapiając się w
mury, stajesz się tylko kolejnym
człowieczkiem, kolejną cegiełką.
Masz do wyboru dwa
światy i najtańszy z możliwych
biletów. I żaden z nich nie jest
gorszy od drugiego. To, czy
szafa jest dla ciebie tylko
zagracającym pokój meblem albo
wielkim pudłem pełnych
kolorowych zabawek to tylko twój
wybór.
|