|

Okres letni to czas
dość specyficzny. W modzie
króluje to, co krótkie, cienkie,
lekkie i przewiewne. Według mnie
trochę to nie sprzyja
streetfashionowcom... bo tak
ważną dowolność miksowania daje
wielowarstwowość. Latem tak
zwana „cebulka” może doprowadzić
do łez, a kolejne warstwy będą
naddawać się do zrzucenia w
trybie natychmiastowym. Wtedy
też się wygląda fajnie.

Z drugiej jednak
strony lato kojarzy się z
większym niż zwykle luzem. Można
popuścić wodze fantazji, która
najczęściej przyblokowana jest
przez myślenie czysto
praktyczne... Dotyczy to
oczywiście także tego, co
nosimy. W wakacje wybacza się
więcej. To dobry czas na trening
dla tych, którzy jeszcze
poszukują własnego stylu, dla
tych, co normalnie mają opory
przed połączeniem różu z
czerwienią. Na luz totalny można
sobie pozwolić podczas wyjazdu.
Można maksymalnie się odlansować,
całkowicie pokombinować i mieć
ten komfort, że na pewno nie
spotkamy babci, która na nasz
widok z pozycji człowieka
wyprostowanego przyjmie pozycję
bardziej poziomą. Każda podróż
to także okazja do wyłapania
świeżych trendów, ciekawych
pomysłów na strój albo dodatki.
Wiadomo, co kraj to obyczaj.
Wiadomo też, że można to
wszystko połączyć i stać się
ubraniowo - modowym obywatelem
świata.

I jeszcze jedno:
wbrew temu co pokazuje ulica
(szczególnie w miasteczkach)
albo polną drogą
- nie jest prawdą, że im więcej
pokażesz, tym jesteś
fajniejszy...
to nie działa nawet kiedy słońce
i beton tworzą mieszankę
wybuchową.
To działa tylko na plażach
(szczególnie na jednym rodzaju),
ale to wtedy się zwie
beachfashion :) ...
|
 |
01.10.2009
KONSTRUKTYWNY ROMANTYZM - Łucja
Zając
Linie ciągłe, faliste, łamane ,
przerywane. Efektowne
architektoniczne formy,
rzeźbiarskie konstrukcje. Styl
minimalistyczny, geometryczny
wytrzyma szturm szyfonów,
jaskrawych kolorów
i powrotu lat 80-tych Ascetyzm,
który... |