|
Kolorowy człowieku, miej się na
baczności. Możesz stać się
źródłem inspiracji.
Nawet bardzo prawdopodobne, że
się staniesz jeśli na mieście
wyłapie cię jakiś hunter, zrobi
zdjęcie
i wrzuci na swojego bloga. Tak
to się dzisiaj coraz częściej
odbywa... niedługo swój autorski
pomysł możesz zobaczyć w trochę
zmienionej wersji na wybiegu
albo w sklepie.

Liczące się domy
mody, firmy produkujące odzież
„na czasie” muszą się liczyć z
trendami ulicy.
I liczą się, zatrudniając
poważnych ludzi-profesjonalistów
do przeglądania zwykle zupełnie
nieprofesjonalnych stron o
street fashion. Jakiś czas temu
ta uliczna, trochę dziwaczna
moda była traktowana z
przymrużeniem oka, jako wybryk
albo bunt młodocianych. Jakiś
czas temu najlepszym miejscem do
prezentowania nowości, nowych
sylwetek i kompletnych
ubraniowych abstrakcji i
połączeń był wybieg. A teraz?
Ulica z przymrużeniem oka
traktuje trendy lansowane przez
projektantów, ubierając się na
przekór i bawiąc się
konwencjami.

Najlepsze w modzie jest to, że
daje możliwość bycia kreatywnym,
jest procesem twórczym.
A przecież nie zawsze tak było.
Mam wrażenie, że dawniej, w
trochę zamierzchłych czasach,
moda była społeczną presją
wymagającą co sezon zmiany
kapelusza, kroju sukni i fraku.
Bo przecież inaczej nie można
było się pokazać na salonach.

A
dzisiaj ? „Inaczej” można się
pokazać. A w niektórych kręgach
nawet wypada.
|
 |
01.10.2009
KONSTRUKTYWNY ROMANTYZM - Łucja
Zając
Linie ciągłe, faliste, łamane ,
przerywane. Efektowne
architektoniczne formy,
rzeźbiarskie konstrukcje. Styl
minimalistyczny, geometryczny
wytrzyma szturm szyfonów,
jaskrawych kolorów
i powrotu lat 80-tych Ascetyzm,
który... |