- wernisaż wystawy 11 stycznia godz.
18.30
- wystawa czynna 11.01.2009 - 05.02.2009 - Art Cafe Debiut, Kraków ul. Meiselsa 11

Fotografie kwiatów, które roboczo nazwałam "Umarłe kwiaty" robię już
od trzech lat.
Lubię kwiaty i mam to śmieszne kobiece szczęście, że często je
dostaję. Stawiam je zawsze w kuchni,
gdzie panuje specyficzny mikroklimat. Bardzo powoli obumierają. Trwa
to około trzech tygodni,
czasami dłużej. Jeszcze na wpół przytomne, ze śladem nasycenia
kolorów, pomarszczone,
zastygłe w jakieś konwulsji układam na scenie... I nadaje im nowe
życie. W wy-obrazie.
Albo uśmiercam je powtórnie... a może tylko pozwalam im obumierać
wolniej...
Odbitki zostały wykonane na
przeterminowanym błyszczącym papierze bromosrebrowym - Fotonbrom,
o gradacji twardej. Taki stary papier cechuje duży stopień
zadymienia i obraz prawie jest pozbawiony kontrastów, których też
nie chciałam za bardzo wydobywać. Odbitki suszyłam na lakierowanej
szafie,
dzięki czemu faktura emulsji jest nierówna, nie tworzy lustrzanej
powierzchni,
ale wygląda bardziej jak stare przetarte, zadymione lustro.
Wystawa to
nie
tylko
zdjęcia,
ale
instalacja
z
kwiatów -
świeżo
ściętych,
obumierających
oraz
zupełnie
suchych.
Chciałabym,
żeby
te
kwiaty
były
odniesieniem
do
tych
na
fotografii
i
odwrotnie.
Aby inicjowały
ruch
znaczeń
tego,
co
na
fotografii -
i
dalej 'czym'
fotografia -
oraz
to,
'czym'
te
kwiaty
materialnie
namacalne -
wysuszone (umarłe?),
obumierające (zdeformowane?)
i jeszcze
żywe.
B.B.
 |