FASHION & TRENDS   STREET & FUNKY   PEOPLE & PROMOTION   ART & PHOTOGRAPHY

we recommend:

 

 
 
 
 
 
 

 

 

 

 
 
 

 

 

REKLAMA:
 
 

Fotografia frywolna, czyli historia aktu w fotografii
 

 
zapraszamy 20 stycznia (wtorek) o godz. 18.00 do Domu Kultury Chwałowice
 
Tematem kolejnego spotkania będzie:

Fotografia frywolna, czyli historia aktu w fotografii

Punktem wyjścia do omawianego tematu będzie prelekcja i pokaz starej fotografii ze zbiorów i w opracowaniu Witolda Englendera pt. Kobiece ciało to nie jest grecka waza, czyli początek aktu lub akt początku fotografii.
 
W drugiej części spotkania, uczestnicy będą mogli zaprezentować swoje frywolne fotografie (zapisane na płytach CD lub DVD albo w formie wydruków). Będą one następnie szczegółowo omawiane i analizowane przez prowadzącego spotkanie, również w formie dialogu i dyskusji
z uczestnikami warsztatów.
 
Spotkania-warsztaty adresowane są do tych wszystkich fotografujących, którzy zaczynają swoją przygodę z fotografią, jak i do tych, którzy już fotografują i  chcieliby ugruntować i usystematyzować swoją wiedzę na ten temat.
 
Spotkania-warsztaty są bezpłatne. Każda osoba, która fotografuje lub zaczyna swoją przygodę z fotografią, może przyjść, posłuchać, podzielić się swoimi uwagami i zaprezentować swoje fotografie.
 
Organizatorzy prelekcji:
Dom Kultury w Rybniku Chwałowicach www.dkchwalowice.pl
Grupa Fotograficzna INDYGO www.grupaindygo.art.pl
 
 
WSTĘP WOLNY!!!
Spotkanie w dniu 20 stycznia (wyjątkowo) skierowane jest tylko dla osób dorosłych!!!

 

Kobiece ciało to nie jest grecka waza, czyli początek aktu lub akt początku fotografii.

Już starożytni egipcjanie... 

Może jednak zacząć od początku.

Człowiek, a zwłaszcza mężczyzna, gołe ciało oglądał z przyjemnością od zawsze, a z jeszcze większą odkąd ciało to zaczęto zakrywać.

Oglądanie ( i korzystanie ) twórczej duszy nie wystarczało. Powstał więc pierwszy akt. Kiedy się to stało - nie wiadomo. Można sądzić, że wtedy, gdy człowiek spionizował się i uwolnił ręce. Najstarsze przedstawienia nagiego ciała znane są już z wykopalisk epoki kamiennej. Słynna Wenus z Willendorfu, jak na nasz gust stanowczo zbyt tęga, według uczonych ma być boginią płodności. Kto to wie? Może jest to rzeźba wykonana dla wodza szczepu łowców mamutów na obraz i podobieństwo jego ukochanej żony? Ciekawe, jakie honorarium dostał artysta?

 

Z upływem wieków malarze i rzeźbiarze tworzyli dzieła mniej lub bardziej roznegliżowane.

Zależało to od panujących obyczajów, religii i skłonności władców. Nawet jednak w najbardziej pruderyjnych czasach udawało się coś z nagości przemycić.

Fotografia miała nieszczęście narodzić się w epoce wiktoriańskiej, gdy panie chodziły odziane aż po same pięty. Jednak artyści tworzyli w tym czasie dzieła o tematyce religijnej i wzorujące się na sztuce antycznej, w których temat usprawiedliwiał goliznę. Sceny Sądu Ostatecznego, kuszenia świętych czy też rajskich ogrodów same  się prosiły o wstawienie jak największej ilości nagości. A mitologia, często i chętnie obmalowywana przez dziewiętnastowiecznych artystów, też dawała doskonałe pole do popisu dla znawców i amatorów golizny.

 

Fotografowie nie byli gorsi.

Fotografia, młodsza siostra malarstwa, stosowała kompozycje i układy naśladujące lub mające pierwowzór w obrazach i rzeźbach. Oprócz artystycznych i kulturowych uwarunkowań istniała też konkretna przyczyna statycznego pozowania modelek - długi czas naświetlania, w czasach dagerotypu osiągający nieraz i pół godziny. Łatwiej było więc zrobić leżącą Danae, czy Ledę z łabędziem (wypchanym) niż Dianę na polowaniu.

Najwcześniejsze, znane nam, akty fotograficzne N.P.Lerebours'a pochodzą z 1840 roku, czyli już w rok po oficjalnym wynalezieniu fotografii istnieli dagerotypiści tym tematem się zajmujący. Wczesne fotografie aktu nie były jednak tylko odwzorowaniem czy też namiastką malarstwa - miały też na malarstwo wpływ, gdyż stosowali je jako "podstawy" do obrazów nawet tak wielcy, jak Delacroix, który współpracował z panem Durien, też Eugene, prezesem Societe Français de Photographie. A pan Lerebours w gazetach od 1841 roku umieszczał inseraty w prasie o wykonywaniu „póz”, czyli damskich i męskich aktów, „dla pożytku panów Artystów”.

Oprócz fotografów wielkich i znanych aktem zajmowała się cała rzesza pomniejszych, pozujących swe modelki na tle malowanych pięknie pejzaży i wnętrz, dodających niezbędne kolumienki, wazy i inne bibeloty. Zdjęcia te, już jako pocztówki, miały wielkie wzięcie wśród szerokiego grona (zwłaszcza panów). O pocztówkach może jednak kiedy indziej napiszę, tu tylko je pokażę później.

Wraz ze skracaniem się czasu wykonywania zdjęcia (czulsze materiały fotograficzne) modelki uzyskały większą swobodę, a równocześnie zaczęły tracić resztki okrywającej je odzieży oraz otaczające je przedmioty i usprawiedliwiające nagość fabuły. Jednym

z pierwszych fotografów "zdejmujących" ciało kobiece dla niego samego, bez zbędnego sztafażu, był Polak, Stanisław Ostroróg, który w Paryżu pod pseudonimem "Walery" miał doskonale prosperujący zakład fotograficzny i słynął ze zdjęć aktorek i tancerek kabaretowych przełomu wieków. Ale o nim napisałem całkiem osobny felieton.  

Lata 80-te XIX wieku to już fotografia ruchu, także w akcie. Anglik Edward Muybridge przy pomocy kilkunastu sprzężonych aparatów fotograficznych rejestrował nie tylko etapy ruchu biegnącego konia, o czym pisze się we wszystkich podręcznikach fotografii, ale też poruszających się skąpo lub wcale nie przyodzianych niewiast.

Modelkami były panie z półświatka najczęściej, w większości anonimowe, lecz niektóre zdobywały popularność, a nawet sławę. Przykładem znakomitym może być Fernande Barrey, zaczynająca karierę jako nieletnia prostytutka, a potem dzięki pozowaniu też naonczas mało znanemu fotografowi, Jean Agelou, zostaje żoną jednego z bardziej popularnych malarzy tamtych czasów Tsugaharu (Tsuguharu) Foujita i obraca w towarzystwie takich sław jak Picasso. I o niej też ośmieliłem się nieco więcej swego czasu napisać.

 

W oficjalnym obiegu akt fotograficzny zagościł dość późno. Nawet w pismach fotograficznych po raz pierwszy pokazano zdjęcie nagiej kobiety dopiero w 1902 roku. Zdobył się na to Stieglitz w swoim „Camera Work”.

A tak obecnie rozpowszechnione kalendarze z panienkami (wydają je w ramach reklamy zarówno producenci bielizny jak i traktorów czy nawet salcesonu) też mają długą historię. Pierwszy kalendarz z aktem na okładce wydano w 1913 roku. Była to reprodukcja obrazu Paula Chabasa. Akt fotograficzny pojawił się w kalendarzu dopiero parę lat później.

 

Czasy zmieniały się, zmieniały się też i dekoracje.

W "szalonych latach dwudziestych", wraz z fascynacją Dalekim Wschodem, doszły częste elementy orientalne, a nawet fotografowano już tylko ciało dla ciała. Nic w tym dziwnego skoro w teatrzykach i kabaretach występowały tancerki nawet bez strusiego pióra zastępującego listek figowy. Także znane artystki nie obawiały się pokazać nago - jeżeli tylko były odpowiednio zbudowane. Przykładem bardzo dobrym mogą być Mata Hari, znana bardziej jako kobieta-szpieg niż aktorka i piosenkarka, czy też czarnoskóra, długonoga piękność - Josephine Baker.

I tu pora zakończyć, bo zaczyna się już akt "współczesny", a ten temat pozostawiam innym. Jeszcze tylko kilka słów o "sztuce użytkowej". Równolegle z aktem artystycznym powstawały też zdjęcia pornograficzne. Temat to wstydliwy i pomijany milczeniem, ale niejednokrotnie dzielny wojak z licznych frontów I Wojny Światowej w swym plecaku oprócz zdjęcia ukochanej nosił serię pocztówek erotycznych. Czasy to były zresztą takie, że nikogo nie szokowało, gdy zacny mieszczanin oprócz prawowitej żony miał też kochankę, a i do zamtuzów zachodził. Byle robił to dyskretnie. Zachowało się niewiele takich zdjęć do naszych czasów i są wyjątkowo rzadko eksponowane publicznie. Stąd też mało kto widział te zdjęcia w oryginale - można o nich czasem przeczytać w powieściach "z epoki". A nasi przodkowie mieli bogatą wyobraźnię i wydawcy współczesnych pisemek mogliby ich zadziwić wyłącznie techniką - fotograficzną.

Jastrzębie/Broniszów 2000-2008

Witold Englender

Ilustracje:

Dagerotyp „Dwie młode kobiety” Jacques-Antoine Moulin z roku 1850 - PD-old This image (or other media file) is in the public domain because its copyright has expired. This applies to the United States, Canada, the European Union and those countries with a copyright term of life of the author plus 70 years.
http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Two_recumberent_women-Jacques-Antoine_Moulin.jpg
znajduje się we Wiedniu w Albertina Museum.

 

Pozostałe ilustracje ze zbiorów własnych.

Witold Englender – artysta fotografik (AFIAP), kolekcjoner starej fotografii (zbiór ponad 6000 zdjęć), organizator kilkudziesięciu wystaw i autor wielu felietonów popularyzujących historię fotografii, organizator Ogólnopolskiego Festiwalu Fotografii Otworkowej (III OFFO – listopad 2009 r.). Udział w konkursach i wystawach ogólnopolskich i  międzynarodowych przyniosło mu 270 akceptacji na 209 wystawach. Zdobył na nich łącznie 13 nagród i 19 wyróznień. Brał udział w ponad 200 wystawach z kraju i za granicą, autor ośmiu wystaw indywidualnych..

Był i jest członkiem licznych organizacji fotograficznych i nie tylko:

KrakowskieTowarzystwo Fotograficzne (1964-1972) , Jastrzębski Klub Fotograficzny "Niezależni" (1973 – 2008, wieloletni prezes),  Harcerska Agencja Fotograficzna (1973- 1975, instruktor), Grupa Twórczej A-74 (1974-1979), Lubuskie Towarzystwo Fotograficzne i (od 2001 r., członek honorowy), Towarzystwo Miłośników Ziemi Jastrzębskiej (od 2001 r.).

Ma na swym koncie liczne tytuły, odzanczenia i nagrody m.in.: w 1992 roku uzyskał tytuł artysty (AFIAP) nadany przez Federation Internationale de l'Art Photographique,  w 1999 otrzymał tytuł Członka Honorowego Stowarzyszenia Twórców - Fotoklub Rzeczypospolitej Polskiej, w 2007 r. otrzymał Srebrny Medal "Zasłużony dla Fotografii Polskiej", ma jeszcze srebrną odznakę FASFwP. W 2002 r. otrzymał Nagrodę Prezydenta Miasta Jastrzębie Zdrój za całokształt działalności w dziedzinie twórczości artystycznej oraz za upowszechnianie kultury.

Prowadzi liczne wykłady na Ogólnopolskich Warsztatach Fotograficznych, prelekcje i pokazy z hisdtorii fotografi i nie tylko. Prowadzi w Jastrzębiu Zdroju, własną niekomercyjną galerię wystawową:
Galeria "Ciasna" 
www.jasnet.pl/ciasna .

 
źródło - foto-fashion.com
 
zobacz także -
 
14.01.2009
Wacław Wantuch  AKT  wystawa fotografii
Wacław Wantuch  AKT  wystawa fotografii
Wernisaż 16 stycznia (piątek) 2009 r. o godz. 18.00 - (oprowadzanie autorskie po wystawie godz. 17.30). Wystawa czynna do 08.02.2009 r...
   
09.01.2009
Umarłe Kwiaty - wystawa Barbary Budniak
Fotografie kwiatów, które roboczo nazwałam "Umarłe kwiaty" robię już od trzech lat.
Lubię kwiaty i mam to śmieszne kobiece szczęście, że często je dostaję.
Stawiam je zawsze w kuchni, gdzie panuje specyficzny mikroklimat...
   
11.12.2008
Gdybyś nie istniał musiałabym ciebie wymyślić - Aneta Klemke
Prezentowana wystawa jest autobiograficzną opowieścią o odchodzeniu kogoś bliskiego. Odwołuję się do myślenia magicznego - ukryta w fotografiach osoba istnieje poprzez przedmiot, w który wpisane są emocje. Pamięć obiektu to ślady jej obecności...
   
11.12.2008
Różne miejsca – wystawa Aleksandra Frosa i Zenona Głowali
GALERIA Da Vinci (MBP) Jastrzębie Zdrój ul. Witczaka 3A
Różne miejsca wystawa fotografii Aleksandra Frosa i Zenona Głowali
Wernisaż 11 grudnia 2008 r. o godz.18.00 - Wystawa czynna do 31.12.2008 r.
 
   
 

we propose:

reklama:

 
 

 


Copyright © 2007-2011 foto-fashion.com. Wszelkie prawa zastrzeżone.

email: redakcja@foto-fashion.com
Wszystkie prawa do tekstów, zdjęć i ilustracji zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie całości lub fragmentów bez pisemnej zgody foto-fashion.com zabronione.
Znaki firmowe, nazwy handlowe i wizerunki produktów wykorzystane zostały jedynie w celach informacyjnych
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
/ REDAKCJA / REKLAMA / FACEBOOK / SHOWROOM /