Galeria Przy Schodach (Biblioteka
Główna AWF) Katowice ul. Mikołowska 72A
Barbara Szewczyk-Szelka - Teatr jednego aktora
Wystawa czynna od 16 lutego do 15 marca 2009 r.

Fotografuję, bo kiedyś zatęskniłam.
Upłynęło zaledwie kilka miesięcy od powrotu z mojej wymarzonej
podróży po Afryce, kiedy zauważyłam jak szybko zacierają się
wspomnienia. Niezapomniane, nasycone obrazy zanikały coraz bardziej.
W kolejną podróż wyruszyłam z aparatem fotograficznym. Wkrótce
wakacyjne hobby przerodziło się w pasję. Szybko zorientowałam się,
że największą przyjemność sprawia mi fotografowanie ludzi oraz
miejsc, które zmieniają wygląd tracąc swój pierwotny urok i klimat .

Wystawa Teatr jednego aktora to
zestaw fotografii, który jest efektem pracy artystki z jej ulubioną
modelką, Agnieszką Okońską, studentką Wyższej Szkoły Teatralnej im.
Ludwika Solskiego we Wrocławiu.
- W trakcie kolejnej sesji, dla relaksu, spróbowałyśmy sparodiować
jakieś słynne zdjęcie. W ten sposób zrodził się pomysł, który zaczął
żyć niezależnym życiem i ułożył się w cykl pt. „Teatr jednego
aktora“. Różne role, sytuacje, charakteryzacje, kostiumy – jedna
modelka. Inspiracją były powszechnie znane fotografie, kadry z
filmów, słynne aktorki, reklamy telewizyjne… Wszystko potraktowane z
dystansem
i przymrużeniem oka – opowiada autorka wystawy.

Barbara Szewczyk-Szelka z
wykształcenia jest magistrem ekonomii, specjalistą ds. handlu
zagranicznego. Mieszka w Katowicach. Jako członek Śląskiego
Towarzystwa Fotograficznego brała udział w licznych wystawach
zbiorowych.
W czerwcu 2007 roku została zaproszona jako gość honorowy Miesiąca
Fotografii, imprezy corocznie organizowanej w Mont-Dol we Francji.
Zaprezentowała tam wystawę pt. „Dwie kobiety“ (historia walczącej z
chorobą nowotworową matki i jej wchodzącej dopiero w dorosłe życie
pięknej, radosnej córki.
Duże zainteresowanie, bardzo ciepłe i wzruszające chwilami przyjęcie
przez krytyków i widzów zachęciło ją do przygotowania kolejnej
autorskiej wystawy.

Tym razem w zupełnie innym
klimacie.

W fotografii portretowej pociąga ją
nie pokazywanie atrakcyjnej wizualnie powierzchowności człowieka
lecz odkrywanie osobowości, skrywanych uczuć i emocji. - Lubię
portrety „naturalne“ – wymagające zręczności w przyłapywaniu ludzi w
momentach rozluźnienia, ale pociąga mnie też portret kreowany,
bardziej subiektywny, ukazujący część prawdy o portretowanej osobie
i część mojego wyobrażenia o niej – mówi autorka wystawy.

Poza portretem uprawia fotografię
dokumentalną. Wzorem mistrza H. Cartier-Bressona dąży do utrwalenia
„decydującego momentu“ - chwili, w której spotykają się przeszłość,
teraźniejszość i przyszłość. - Idąc ulicą, wśród ludzi nie aranżuję,
nie upiększam kadrów. O sukcesie decydują zazwyczaj ułamki sekundy
oraz intuicja. Wierzę bezgranicznie w jej twórczą moc, ufam jej.
Oglądając zdjęcia z takich ulicznych sesji, często bywam zaskoczona
jak wiele zawierają. Są ułamkiem prawdy o człowieku i przestrzeni, w
której żyję – relacjonuje.

Artystka posiada swoją stronę
internetową:
www.basza.pl
Kontakt:
e-mail: basza@basza.pl
 |